Jozef
Skrzek - wokale, gitara basowa, Minimoog, organy Hammonda, Nord Lead
Electro 2, Grand Piano, harmonijka ustna Apostolis Anthimos -
gitara Paul Wertico - instrumenty perkusyjne
Mack -
gościnnie gitara i chórki Julian Mack - gitara w
"Positive Polarity", gościnnie chórki w "Music Is My Life"
Klienci, którzy kupili ten artykuł, wybrali też:
RIVERSIDE
Second Life Syndrome
OGRÓD WYOBRAŹNI
Świątynia dumania
RIVERSIDE
Out Of Myself
QUIDAM
Alone Together (super jewel edition)
RIVERSIDE
Voices In My Head
RIVERSIDE
Anno Domini High Definition (CD+DVD limited edition) (digipak)
SATELLITE
Into The Night (digipak with bonus tracks)
WILSON, STEVEN (PORCUPINE TREE)
Insurgentes (CD+DVD digibook set)
SBB
Odlot - Live 2004
SBB
Iron Curtain (limited edition with bonus tracks) (digipak)
Legendarne trio SBB, które tworzą obecnie Józef Skrzek, Apostolis
Antymos i Paul Wertico, wchodzi w nowe stulecie albumem o odpowiednim
tytule "New Century". To niezwykle spójne i przełomowe w karierze grupy
dzieło - obok nastrojowych ballad pojawiają się porywające dynamiką
rockowe utwory. Energetyzujące gitarowe solówki sąsiadują z magicznymi,
klawiszowymi aranżacjami. Unikatowy klimat muzyki uzyskano przez
skrzyżowanie sielankowej atmosfery podkrakowskiego studia z
koncertowymi, fantastycznie żywymi improwizacjami. Produkcją całości
zajął się słynny niemiecki realizator Mack (Queen, Deep Purple, Led
Zeppelin). Limitowana wersja albumu wydana w digipaku zawiera dwa
dodatkowe utwory.
RECENZJE
Wspaniała płyta ! Ta muzyka mogłaby wybrzmiewać wiecznie. Gorąco
polecam, po prostu posłuchajcie ...
Nagrali chyba najlepszą płytę w swojej karierze. Wspaniała, godna
najwyższego szacunku i gorącego polecenia muzyka.
/Wiesław S./
_________________________________________________
Na początek pewne wyjaśnienie: długo wahałem się z napisaniem tej
recenzji. Czy burzyć tak pięknie wykreowany obraz najnowszych dokonań
SBB. Jednak na tyle nie daje mi to spokoju, że muszę przekazać tych
kilka uwag. Z poczucia uczciwości, chociażby przed samym sobą. Odnoszę
wrażenie, że słuchaliśmy dwóch różnych płyt SBB, a przecież w sumie tej
samej. "New Century" pomimo bicia piany przez czasopisma muzyczne np.
„Metal Hammer”, „Teraz Rock” czy inne gazety np. „Gazeta Wyborcza",
recenzowana płyta jest bardzo słaba. Porównywanie jej (w recenzjach
prasowych, ale i nie tylko) do "Welcome" czy "Memento z banalnym
tryptykiem" jest dużym nietaktem. Wydaje mi się, że aspekt
hipotetycznego sukcesu komercyjnego (wiadomo – Metal Mind) przysłonił w
recenzjach merytoryczną zawartość albumu. Z czego 1/3 to stare
kompozycje. Myślę, że podkreślanie na każdym kroku jak to świetnie
nagrana płyta jest bez sensu. Ta dobrze nagrana płyta nie zawiera
dobrej, ciekawej muzyki. Z
całego materiału wieje po prostu nudą. Gdybym oceniał, dałbym 2 gwiazdki
(w skali do 5) z sentymentu do WIELKIEGO SBB, którego na tej płycie po
prostu nie ma! Kto twierdzi inaczej, ma oczywiście do tego prawo, ale
wydaje mi się, że powinien sobie zadać pytanie jakimi kryteriami się
kieruje recenzując coś, co nie tylko jest archaiczne w warstwie
muzycznej, ale i również sprawia wrażenie przypadkowości oraz (niestety
ze smutkiem to stwierdzam) niezbyt wyszukanej "twórczości" popowej.
Myślę, że na prasowych recenzjach zaciążył kredyt zaufania dla SBB. Ale
zaufanie to coś innego niż w miarę obiektywna recenzja. Na koniec.
Jestem fanem SBB od 1974 roku. Od ich oficjalnego debiutu. Mam wszystkie
płyty, nawet unikatowe. Byłem na kilkunastu koncertach SBB, w tym na
jednym w Budapeszcie (w latach 70.). Tamtego SBB już nie ma. Nowe SBB
jest po prostu nijakie. Brak Jurka Piotrowskiego jest ewidentny, pomimo
zachwytów mediów i dziennikarzy nad grą Wertico. Brak ognia i tego
pozytywnego szaleństwa w grze całego zespołu. Może to był błąd, żeby
wskrzeszać legendę? Może Skrzek powinien zmienić nazwę grupy? Może....
Jedno jest dla mnie pewne, jeżeli obecne SBB ma nagrywać takie płyty jak
"New Century", to niech lepiej nic nie nagrywa. Myślę, że szum medialny
dokonany wokół zespołu był bardzo na wyrost. Aha! Jeszcze jedna sprawa.
Z tym sukcesem komercyjnym płyty to ostrożnie. Z moich informacji, od
osób, które jeżdżą po kraju mam sygnały mówiąc delikatnie inne od tych,
super optymistycznych. Ostatnia płyta po prostu zalega półki w bardzo
wielu miastach. Nie wiem skąd te dane o wysokiej sprzedaży. Więcej
realizmu i dystansu. Pozdrawiam!!! P.S. Mam nadzieję, że nie wykasujecie
tej recenzji ze swojej strony. W recenzowaniu przecież nie tylko chodzi
o zachwyty i peany.